Każda historia jest inna

ŻYCIOWE TORNADO

„Pani Julio, Jak mija dzień? Kiedy będzie Pani nowy wpis na blogu? Życzę wszystkiego dobrego i udanych ferii z dziećmi.”

Skoro dostałam sms o powyższej treści nie pozostaje mi nic innego, jak stworzyć tekst. Tekst dla mnie niełatwy, bo to, co dzieje się obecnie w moim życiu to absolutne TORNADO.

Niedawno wydałam e-book’a pt.:” W obłokach przed burzą.”

Po burzy zawsze jest spokój, ale po długim czasie spokoju często przychodzi nawałnica i taka to właśnie nawałnica nawiedziła i mnie. Nie warto wdawać się w szczegóły. Wystarczy tylko powiedzieć, że dostałam od losu szansę, wielką szansę, dzięki której spełnić się mogą moje najgłębsze, najskrytsze marzenia jednak droga ku temu zdecydowanie usłana różami nie będzie. I co z tego, skoro wiem, że i tak sobie poradzę!!!

Kiedy ma się przy sobie wspaniałych, wspierających i kochających ludzi nie ma rzeczy niemożliwych. Wiara w dobro, moc wewnętrzna i siła są ogromne.

Moim zdaniem, gdy dzieje się coś ważnego- zdarzenia, którym nie jest wcale lekko podołać, przydatne jest podejście takie, którego na co dzień używam pracując z osobami chorymi na depresję. Mogąc im pomóc w sposób fizyczny po prostu pytam o to, jakie podstawowe sprawy mogę pomóc im wykonać- np.: „Czy mogę posprzątać Ci mieszkanie?”, „Czy mogę zrobić Ci zakupy?”, „Czy umówić Cię do lekarza?” itd. Natomiast, gdy nie mogę pomóc im bezpośrednio, wtedy wspieram ich mentalnie i emocjonalnie i to również jest ogromnie istotne.

Przyszedł moment, że to ja znalazłam się w sytuacji, gdy formułuję proste prośby. I niesamowite jest to, że są ludzie, który nie są głusi na moje potrzeby, a wręcz przeciwnie- z ogromną empatią, sercem i zaangażowaniem wspierają mnie tak, jak tylko potrafią i mogą. Nie wymagam niczego od nikogo. Ja po prostu proszę i albo otrzymuję albo nie. Jestem za to ogromnie wdzięczna, bo wiem, że gdybym została teraz sama ze swoją dumą, niezaopiekowania przez innych, to niestety nie było by tak dobrze jak jest.

A mimo wszystko uważam, że jest dobrze. Według mnie w każdym negatywie da się znaleźć pozytyw i ja właśnie ich szukam. No i oczywiście znajduję.

Jeśli jesteś świadoma tego, czego potrzebujesz i wprost prosisz o wsparcie, to nie dość, że możesz znaleźć tę pomoc, to jeszcze uchronisz siebie przed wypaleniem i być może właśnie przed depresją, która może być spowodowana przeciążeniem organizmu. Można wszystko robić samemu- czemu nie? Być siłaczką!!! Ale po co? Po to, by inni nie oskarżyli Cię o to, że WYKORZYSTUJESZ swoich przyjaciół czy rodzinę? BZDURA!!! Ludzie z natury są dobrzy (ja w to mocno wierzę) i chcą czynić dobro (a jak nie chcą to nie czynią i już). Jeśli pomagają, to robią to ze szczerości serca. A jeśli mają inne pobudki ku temu, to już nie jest Twój problem!

Moim zdaniem warto artykułować swoje potrzeby po to właśnie, by uniknąć stanu totalnego wyczerpania organizmu do jakiego może dojść, jeśli nie przyznamy same przed sobą, że jesteśmy słabe, że potrzebujemy wsparcia, że życie nas doświadcza boleśnie i w pojedynkę się da – tylko po co?

Szczerze?

Czułam w kościach, że „życiowe tornado” niebawem mnie nawiedzi. Nie spodziewałam się oczywiście, że w takiej a nie innej formie. Jednak…. Dawno nie byłam chyba tak wdzięczna Bogu za swój los. Już kiedyś, ktoś powiedział mi, że trudne sytuacje są po to, by potem w życiu obrócić się za siebie i powiedzieć samemu sobie, że TO MIAŁO SENS. Ja ufam, że „WSZYSTKO DZIAŁA NA NASZĄ KORZYŚĆ.”

I tak również jest i tym razem!!!

Do póki jest ze mną moja rodzina, są ze mną moi bliscy nie złamie mnie nic!!!

Sama w sobie też jestem silna (choć nie zawsze o tym pamiętam).

Dziękuję WSZYTSTKIM, którzy pamiętają o mnie: tym, którzy przy mnie są i tym, którzy przypominają, że pora napisać coś na blogu.

Moje wartości to: autentyczność, empatia i radość życia.

Jestem zatem autentyczna- piszę bez ściemy jak jest!!!

Empatia do osób chorych na depresję zadziałała w moim przypadku w drugą stronę- tym razem to ona pomogła mi samej.

Natomiast radość życia- jest i ona …. ale wykluwa się powoli i nieśmiało ……….

Dziękuję tej osobie, która napisała sms, bo bez niej nie powstałby ten tekst. Dziękuję za pamięć, sympatię i mobilizację do pracy. Poczucie, że moje 3 lata pracy nie poszły na marne, że jest chociaż jedna osoba, która czeka na tekst.

DZIĘKUJĘ.

Życzę wszystkim pokoju ducha.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD

Fot.: 0fjd125gk87

 

KILKA RAD NA TEMAT ChAD

KILKA RAD NA TEMAT ChAD

Każda historia jest innaKILKA RAD NA TEMAT ChAD Życie z ChAD (Chorobą Afektywną Dwubiegunową), to ciągłe stawianie czoła różnym wyzwaniom. My- zdiagnozowani stajemy w pierwszym szeregu w potyczkach w szkole, domu, pracy….. Epizody manii i depresji, które towarzyszą...

czytaj dalej
LEKARZU ULECZ SIĘ SAM

LEKARZU ULECZ SIĘ SAM

Każda historia jest innaLEKARZU ULECZ SIĘ SAM Świetnie jest dawać dobre rady. Mówić innym jak mają żyć: „Poradzisz sobie.”, „Jesteś silna.”, „Przezwyciężysz każdą trudność, jaka napotyka Cię w życiu.”Ale czy rzeczywiście?Każdy z nas nosi swój krzyż. Każdy inaczej...

czytaj dalej
MOJA STREFA KOMFORTU

MOJA STREFA KOMFORTU

Każda historia jest innaMOJA STREFA KOMFORTU „Siedź w koncie znajdą Cię.”? .BZDURA!!!Jeśli nie weźmiesz życia w swoje ręce, nie złapiesz byka za rogi i nie wyjdziesz poza strefę swojego komfortu, to nie licz na to, że cokolwiek w Twoim życiu się zmieni. Ktokolwiek Cię...

czytaj dalej
2
0
Would love your thoughts, please comment.x