Dziś kolejną interesującą osobą, której historię chcę Wam nakreślić jest Sylwia Cieślak.

Co można o niej powiedzieć?

Z pewnością to, że jest niezwykle odważna i szalenie przedsiębiorcza.

Doświadczenie w prowadzeniu biznesu nabyła poprzez zarządzanie firmą w branży finansowej.

Razem z przyjaciółmi kreowała ją z pasją i zaangażowaniem.

Twierdzi, że to niesamowite uczucie kiedy z małego zespołu firma dynamicznie się rozrasta tworząc nowe struktury, działy oraz procedury.

Zawsze jednak na pierwszym miejscu dbała o atmosferę panującą w firmie.

Uważa to za jeden z najważniejszych czynników wpływający na powodzenie projektu czy osiągnięć firmy.

Tak udało się zbudować 25osobowy zespół.

Obecnie Sylwia  piastuje stanowisko Dyrektora generalnego, a swoich pracowników określa mianem przyjaciół.

Dodam jeszcze, że moja rozmówczyni jest kobietą po trzydziestce i oprócz tego, że świetnie rozwija firmę, to jeszcze ma męża i dwie córeczki.

W pewnym momencie zdała sobie sprawę, że spędzając całe dnie i wieczory w pracy zaburza równowagę, jaka powinna być zachowana w jej życiu.

Zwolniła więc i tak zorganizowała swoje życie, by w firmie spędzać jedynie dwa dni w tygodniu.

Jak sama mówi tak organizuje swoją pracę, że tyle czasu w zupełności wystarcza.

Spółka jednak nie jest jedynym projektem, który realizuje Sylwia.

Bohaterka mojego tekstu ma bowiem w sobie odwagę, by poszybować.

Jest zakochana w rękodziele z drewna i chce pomóc ludziom, którzy je tworzą, a nie potrafią zupełnie go wyeksponować i wypromować. Tworzy więc platformę, na której będzie można tego typu wspaniałe produkty nabyć.

Lecz to nie ostatni z pomysłów kreatywnej Sylwii.

Jak już szybować, to WYSOKO.

Urzeczona charakterystycznymi, kwiecistymi wzorami postanowiła je wykorzystać i zaprojektowała meble dla swoich córeczek. Wraz z tą ideą pojawiła się koncepcja, aby stworzyć cała kolekcję takich produktów. Przydatne okazały się kontakty z Klubu Przedsiębiorczości, gdzie znalazły się projektantki i panie architekt, które pomagają mojej rozmówczyni w realizacji marzenia.

Oprócz projektu jednak potrzebny jest dodatkowo ktoś, kto potrafi podać wszystkie dane techniczne niezbędne do wykonania takiego projektu.

Wyobraźcie sobie, że bohaterka mojego tekstu przyciągnęła taką osobę chyba do siebie myślami, bo pojawiła się ona dokładnie w tym momencie, gdy była najbardziej potrzebna.

Zatem los Sylwii sprzyja, a otaczający ją ludzie są dla niej  większości przypadków przychylni i serdeczni.

Może jest tak dlatego, że bohaterka mojego tekstu bardzo ceni sobie relacje z ludźmi.

Dlatego właśnie tak bardzo cieszy ją fakt, iż atmosfera współpracy przy nowym projekcie związanym z meblami z kwiecistymi wzorami jest taka przyjazna.

Sylwia twierdzi, że mimo, iż wielu ludziom wydaje się, że aby rozpocząć jakąś działalność trzeba mieć pieniądze, to jej zdaniem wystarczy dobry pomysł, w którym zakochają się inni.

Wtedy ona jako lider poprowadzi firmę od zera do samego końca.

Jestem pewna, że tak właśnie jest.

Świadczyć o tym mogą również kolejne działania, w które jest zaangażowana moja rozmówczyni- w lipcu 2020r (w czasie, gdy COVID 19 nadal nam zagrażał) zdecydowała się stworzyć spółkę, bierze udział w projekcie Hotel Eco Masuria i zakupiła działkę, którą ma zamiar zagospodarować. 

Być może gdyby nie zwolniła troszeczkę i nie postawiła na zmianę stylu życia, nie byłaby w stanie robić aż tak wiele.

Sylwia bowiem zdała sobie sprawę z faktu, iż nie może tak pędzić bez wytchnienia i zaczęła bardziej dbać o kontakt z naturą, bycie bardziej świadomą, spędzanie czasu w lesie, który ma nieopodal domu.

Za zmianą wewnętrzną doszło też do zmiany zewnętrznej- środowisko, które ją otaczało stało się bardziej pozytywne i daje je niesamowite wsparcie.

Bohaterka mojego tekstu zapytana o to, czy „Akceptuje, nie ignoruje Choroby Afektywnej Dwubiegunowej” odpowiedziała, że jestem pierwszą osobą, którą spotkała z tym schorzeniem.

Przyznam Wam szczerze, że cieszy mnie ten fakt.

Po raz kolejny już przy prowadzeniu wywiadu mam okazję uświadomić kogoś na czym polega to schorzenie. Pokazać, że żyję NORMALNIE.

Uważam, że dzięki mnie Sylwia będzie potrafiła teraz zwrócić uwagę na ChAD w kontaktach z innymi ludźmi.

Jest ona osoba bardzo obytą w różnych środowiskach i wiem, że dzięki naszemu spotkaniu mój przykład może stać się dla niej taką samą inspiracją, jak jej osoba stała się dla mnie natchnieniem do rozmowy i napisania tego tekstu.

A jak jest z kobietami? „Akceptuje, nie ignoruje?”

W życiu Sylwii są wspaniałe kobiety, które jej pomagają, wspierają i mobilizują ją do działania. Znają się między innymi właśnie z Klubu Przedsiębiorczości lub Klubu Kobiet Kreatywnych.

Sylwii udało się nawet niedawno pomóc pewnej znajomej z tego grona, która naprawdę była w podbramkowej sytuacji.

Krąg kobiet, którymi otacza się moja rozmówczyni jest więc życzliwy i podtrzymujący na duchu.

Pozostało więc ostatnie pytanie- co z sukcesami i porażkami?

„Akceptuje, nie ignoruje?”

Jako największy sukces Sylwia wymienia przystąpienie do Klubu Przedsiębiorczości- dzięki najwyższemu pakietowi, który wykupiła miała okazję uczyć się od najlepszych.

Poznała ludzi, którzy mają jeden cel- sprawić , że można – można właśnie „poszybować w górę”.

Sylwia mówi, że osiągnęła wszystko- ma dom, rodzinę, może teraz pozwolić sobie na inwestowanie w siebie, co jest równoznaczne z samorozwojem.

To jest właśnie dla niej sukces- fakt, iż może wzrastać.

Mnie bardzo wzruszyły słowa, które bohaterka tego tekstu wypowiedziała na temat swoich rodziców.

To piękna, dojrzała postawa.

Rodzice Sylwii bardzo ciężko pracowali po to, aby moja rozmówczyni i jej brat mogli się ustabilizować pod względem finansowym- a teraz córka chciałaby im to wynagrodzić i ma plan.

Bohaterka mojego tekstu wie konkretnie, co chce zrobić- wybudować cztery domki na Mierzei Wiślanej i do jednego z nich zaprosić do zamieszkania rodziców.

A porażki- Sylwia twierdzi, że ma silny charakter.

Każdy upadek motywuje ją do dalszej pracy w przyszłości.

Sylwio, bardzo Ci dziękuję za czas poświęcony mi na opowiedzenie historii Twojego życia.

Dla mnie to nauka, jak wspaniale można wykorzystać pracowitość i kreatywność oraz bez wątpienia odwagę do tego, by „poszybować w górę”.

Życzę Ci samych sukcesów w życiu zawodowym i osobistym.

A Wam życzę wspaniałego weekendu.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD

Fot.: Sylwia Cieślak