Każda historia jest inna

RECYCLING TREŚCI

Co ja robię? A nic takiego… po prostu idąc za dobrymi radami Anny Anioł i Marty Łysek z książki „Fundraising. Jak pisać, by zbierać pieniądze i pozyskiwać Darczyńców” (świetna pozycja szczególnie dla osób, które tak, jak ja na co dzień zajmują się nawiązywaniem pozytywnych relacji z Darczyńcami) uprawiam sobie „recycling treści”.

Czyli, że co?

No normalnie. Ponieważ wena nie zawsze chce przyjść, to postawiłam na kreatywność i sklejam teksty, które stworzyłam wcześniej.

Co z tego wyjdzie? Zobaczcie sami…..

Dzbanek herbaty oczyszczającej (nie mylić z przeczyszczającą) – zdecydowanie mocno oczyszcza myśli i stan ducha, trzy pastylki gum antynikotynowych (tak, tak nie palę jednak jestem totalnie uzależniona od nikotyny i żuję tony gum antynikotynowych) i przy boku książka niebanalna.

„Atomowe nawyki” – James’a Clear’a otwierały przede mną niedawno mnóstwo drzwi, które z pozoru już uważałam za otwarte. Wiem przecież jak tworzyć nawyki i nieskromnie stwierdzę, że jestem mistrzem w pracy nad sobą i swoimi (dobrymi) przyzwyczajeniami. Jednak książka Clear’a mnie totalnie uwiodła i absolutnie olśniła. I mimo, że nie przeczytałam jej jeszcze do końca, to już wiem, że najważniejszym zdaniem, które w niej znalazłam jest: „ Możesz obejść potrzebę przewagi genetycznej (albo wielu lat praktyki) dzięki przepisaniu reguł gry po swojemu. Dobry gracz stara się zwyciężyć w grze, w której biorą udział wszyscy. Wybitny gracz tworzy nową grę, która faworyzuje jego zalety i marginalizuje wady.”

Eureka!!!!

Takim właśnie graczem jestem. Stworzyłam SWOJĄ GRĘ. Nie ma bowiem oprócz mnie innego Praktyka Wyzdrowienia ChAD. Co nie znaczy wcale, że niebawem nie pojawi się ktoś taki….bo wiadomo podróbki można znaleźć wszędzie.

Jednak tak, jak już wspomniałam wyżej tworzę własną grę. Jak to robię? Po prostu pomagam. Komu? Kobietom takim, jak ja – zdiagnozowanym na ChAD i ich bliskim.

Czy dużo się do mnie ich zgłasza?

Oj dużo. Są to osoby niesamowite o ogromnej wrażliwości z wielkim głodem poznawania świata, piękne wewnętrznie i zewnętrznie i co tu wiele mówić po prostu genialne.

Mogłabym napisać, że nie wiem jak to się dzieje, że od razu znajdujemy wspólny język, ale ja jestem w 100% świadoma z czego to wynika. Jest to efekt tego, że łączą nas te same przeżycia.

Kto bowiem lepiej zrozumie osobę, która wyprawiała niezłe szaleństwa będąc w epizodzie maniakalnym od drugiej niewiasty, która podobne wariactwa odprawiała będąc w chorobowym amoku.

Nie ma też innego sposobu jak zrozumieć osobę w depresji niż przeżyć tę depresję osobiście.

Dlatego właśnie moje przeżycia, moja praktyka są dla mnie najwspanialszym punktem wyjścia do tego, by móc nieść pomoc innym kobietom.

Mężczyznami się nie zajmuję zupełnie.

Dlaczego?

Dlatego, że problemy facetów chorych na ChAD, to według mnie zupełnie inny kaliber. Często popadają oni w ogromne długi, są uzależnieni od alkoholu, narkotyków lub hazardu. Nie jestem mężczyzną więc nie wiem, co dokładnie oni przeżywają zatem nie mogę postawić się w ich sytuacji.

Empatia, radość życia, autentyczność – te wartości realizuję, te walory są dla mnie najważniejsze w moich działaniach.

A jakie działania podejmuję?

Informuję, udzielam pomocy w sprawach codziennych (jeśli jest to możliwe pod względem geograficznym), wspieram emocjonalnie, wspieram duchowo, motywuję, przyjmuję bez osądzania i namowy do zmieniania tego, czego zmienić nie możesz lub po prostu nie chcesz.

Ale uwaga! Nie robię tego za darmo.

Z empatią odnoszę się do wszystkich zdiagnozowanych kobiet, które się do mnie zwracają o pomoc. Ale nie tylko w stosunku do nich jestem autentyczna i zarażam je radością życia, która jest we mnie mimo wielu przeżyć, które mogłyby przecież sprawić, że dziś byłabym posępną, złorzeczącą wszystkim dookoła, mroczną osobą. Pobyt w pięciu szpitalach psychiatrycznych nie odbił na mnie piętna aż tak mocnego, bym zamieniła się w tego typu osobę. A może po prostu mój pogodny charakter wygrał walkę z ponurymi demonami dzięki czemu mogę nieść pomoc również bliskim osób zdiagnozowanych.

Tak, jak wspomniałam przychodzą do mnie osoby niezwykle wrażliwe- bardzo utalentowane artystki, ale też zwykli, szarzy ludzie, którzy są niebanalni dzięki temu właśnie, że wyróżnia ich ChAD.

Cieszy mnie każdy człowiek, którego spotykam na swojej drodze, bo kiedy do mnie się zwraca, to wiem, że mogę sprawić, że w jego życiu zapanuje równowaga taka, jak w moim panuje od 6 lat.

To jest właśnie ta najcenniejsza część mojego doświadczenia, którą mogę się podzielić z innymi. Nie tylko z resztą doświadczenia ale też i wiedzy, bo moje know-how w kwestiach związanych  z ChAD jest dość obszerne.

Recykling treści?

W pewnym stopniu tak…

Ale chyba bardziej recycling wiedzy i doświadczeń…..

Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że całkiem nieświadomie to właśnie robię- uprawiam recycling wiedzy i doświadczeń wykorzystując je do pomocy innym.

Dziękuję Panią Annie Anioł i Marcie Łysek za inspirację do napisania tego tekstu.

Życzę Wszystkim pogodnego dnia.

Zainteresowanych zapraszam na rozmowy wspierające podczas której chętnie dokonam „recyclingu doświadczeń i wiedzy”.

Dobrego dnia.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD

Fot.: pexels-pixabay

 

 

 

Marzenia do spełnienia e-book

Marzenia do spełnienia e-book

Każda historia jest innaMARZENIA DO SPEŁNIENIA e-book Boże Narodzenie rok 1989. Siedmioletnia dziewczynka w prezencie otrzymuje pamiętnik – swój pierwszy w życiu zeszyt, w którym odtąd zapisywać będzie wszystkie ważne i mniej istotne sprawy dotyczące jej życia- zabawy...

czytaj dalej
W ZGODZIE Z INTUICJĄ

W ZGODZIE Z INTUICJĄ

Każda historia jest innaW ZGODZIE Z INTUICJĄ Twoja życiowa intuicja- za nią powinieneś podążać- jej się słuchać. Intuicja- a co to takiego? Skąd się bierze?Dlaczego słuchać jej a nie rozumu?Dlatego właśnie, że intuicja, to nie tylko nasze przeczucia dyktowane jedynie...

czytaj dalej
BĘDŹ SZCZĘŚLIWY OD ZARAZ

BĘDŹ SZCZĘŚLIWY OD ZARAZ

Każda historia jest innaBĄDŹ SZCZĘŚLIWY OD ZARAZ Rok 1989, przygotowania do Świąt Wielkiejnocy toczą się bardzo intensywnie- sprzątanie, gotowanie, robienie większych zakupów. W moim domu również praca wre. Dodatkowo moja jeszcze wtedy żyjąca mama dużą uwagę...

czytaj dalej