Czy czasem masz wrażenie, że w twoim sercu ktoś zrobił wielką dziurę i jak do tej pory nie wypełnia jej nic innego, jak tylko monstrualna pustka?

Ja czasem mam takie wrażenie.

Niezbyt często przychodzi do mnie taka myśl, ale czasem zdarza mi się zasępić na chwilę i pomyśleć o tych, których nie ma już wśród nas.

To uczucie przychodzi nagle i tak samo niespodziewanie odchodzi.

Wraz z tekstem piosenki, skojarzeniem zupełnie przypadkowej sytuacji lub wtedy, gdy akurat chciałabym bardzo skontaktować się z kimś, kogo niestety już tu nie ma.

Nie rozpaczam, nie roztrząsam w nieskończoność tych momentów- one po prostu przypływają i odpływają jak fale.

Chwilę pozwalam im ze sobą pobyć- wspomnieć i…. zapomnieć znów na jakiś czas.

Tak, oczywiście cieszę się tym, co mam- rodziną, przyjaciółmi, życiem, które prowadzę jednak to nie zmienia faktu, że znajduję w nim również czas na refleksję.

Dziś – w dniu „Święta Zmarłych” wracam myślami do osób, które były mi szczególnie drogie, a które niestety odeszły zbyt szybko.

Niektóre bez pożegnania.

Po policzku spływa łza a pustka w sercu boli.

Jednak oglądam się dookoła i widzę- uśmiech mojego dziecka zadowolonego z samego faktu, że może obok mnie bawić się podczas gdy ja piszę ten tekst; radosne machanie ogonem psa, który najchętniej zjadłby wszystko, co tylko nadaje się do jedzenia, bo jest „na sterydach” i nie popuści niczemu ani nikomu w kwestiach żywieniowych.

Czuję przyjemny zapach, który roznosi się po moim domu, ciepło, które sprawia, że jest nam tu wszystkim dobrze…..

Wiem, że mam wokół siebie wielu wspaniałych ludzi (a poznaję ich coraz więcej i z dnia na dzień jestem coraz bardziej zadziwiona i zachwycona tym, jak niesamowite mogą być osoby poznane za pośrednictwem interenetu).

Tak wiele się dzieje- tyle pracy, tyle obowiązków, tyle spraw, ludzi, znajomych, obcych, nieznajomych, którzy stają się „oswojeni”, których wpuszczam do swojego świata i pozwalam im w nim zagościć.

I…. ten moment- ta sekunda- klatka się zatrzymuje…. pustka – fala przypływa i odpływa.

Łza spływa po policzku.

Ciepło domowego ogniska lub wiatr sprawiają, że wysycha, a ja idę dalej.

Mając w pamięci i sercu tych, których szanowałam, kochałam i o których już nie zapomnę.

Ale jest miejsce na NOWE.

Serce staje się jakby z gumy- gotowe przyjąć cały ogrom tego, co daje mi świat, a raczej tego, o co ja ten świat proszę.

A proszę o wiele i wiele dostaję.

Sama też nie jestem bierna. Potrafię dawać – odwzajemniać to, co do mnie przychodzi.

A przychodzi tak wiele.

Nie martwię się , nie lamentuję, nie rozlewam łez.

Z ufnością patrzę na każdy nowy dzień.

Kiedy rano się budzę, to wiem doskonale, że świat ma bardzo wiele mi do zaoferowania.

Ja jednak mogę sprezentować mu jeszcze więcej.

I tak licytujemy się ciągle- on mi, a ja jemu- kto da więcej- ja uśmiechu, dobrej energii, pozytywnego nastawienia, którym staram się zarażać ludzi czy on mnie- nowych znajomości, nieprzewidzianych sytuacji, wartych zapamiętania chwil. Idziemy łeb w łeb, po to, by o zmierzchu podziękować sobie za uczciwą rozgrywkę, podać dłonie i przyznać, że znów jest remis.

A pustka w sercu?

Jest nadal i pewnie zawsze tam będzie tylko, że nie hoduję jej, nie nawożę, nie kultywuję.

Pozwalam jej sobie tam być, bo mam w sercu miejsce też na smutek i tęsknotę- w odpowiednim czasie.

Dziś właśnie jest ten czas, kiedy szczypta melancholii przypomniała mi o pustce, ale jak widzisz nie paczę w niebogłosy.

Spokojnie i z dystansem podchodzę do faktu, iż na każdego z nas jest „miejsce i czas”.

Dlatego właśnie póki jeszcze jest to „miejsce i czas” wykorzystajmy to jak najpiękniej.

Rozgrywajmy z życiem każdego dnia rundę w grze, która przed spaniem zakończyć nie może się niczym innym jak tylko wyzwaniem do kolejnej rozgrywki następnego poranka.

Nie dajmy się wciągać w lamenty i biadolenie.

Doceńmy, to co mamy teraz!!!

Obejrzyj się wokół siebie?

Wymień trzy (pozytywne) rzeczy , które zauważasz.

To mało?

Wystarczy, ku temu, by ….. być szczęśliwym.

Bo szczęście, to małe rzeczy.

Ciesz się nimi.

I jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało, to tego właśnie Ci dzisiaj życzę- byś była szczęśliwa doceniając wszystkie niewielkie, radosne aspekty swojego życia.

Wszystkiego dobrego.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD

Fot.: Pixabay</a>