-„Bardzo Pani dziękuję, to była najwspanialsza wycieczka, na jakiej byłem”- z tymi słowami mój młodszy syn zwrócił się do swojej wychowawczyni po pierwszym, wspólnym, przedszkolnym wypadzie.

Pani była tak zaszokowana, że nie omieszkała do nas zadzwonić i nas o tym poinformować.

Pierwszy raz bowiem w jej karierze przedszkolanki zdarzyła się jej taka sytuacja.

Mnie i mojego męża absolutnie nie zdziwiło zachowanie naszego syna.

Wdzięczność to bardzo ważna cecha i nauczyłam jej moich dzieci już od maleństwa. Zawsze dziękujemy sobie wzajemnie za wszystko, co dla siebie robimy. Nie ma nawet takiej opcji, by nie podziękować tacie za niedzielny wypad do aquaparku, czy mnie za przygotowanie pysznego obiadu.

Ja wdzięczność hołduję bardzo mocno, a moje dzieci biorą po prostu ze mnie przykład.

Jestem świadoma tego, że w życiu spotkało mnie wiele dobra. Dostałam mnóstwo wspaniałych rzeczy materialnych (tata koleżanki kupił mi np. lodówkę, znajomi zrzucili się dla mnie i ofiarowali mi 4000 zł, kiedy tego bardzo potrzebowałam, dostałam od przyjaciela bardzo dobry aparat fotograficzny, bo wiedział, że bardzo interesuję się fotografią itp.), ale nie tylko. Otrzymałam również ogromne wsparcie moralne, akceptację i poczucie bezpieczeństwa od ludzi, którzy wcale nie musieli być mi przyjaźni.

Z jednaj strony w życiu jest tak, że trzeba umieć prosić i nie brać do siebie tego, gdy ktoś nam czegoś odmawia. Z drugiej zaś okazywanie wdzięczności, to nieodzowna część radości z otrzymywania obojętnie jakich darów.

Ja jestem codziennie wdzięczna za wiele rzeczy o spraw- za to, że moje dzieci są zdrowe, za to że jestem bezpieczna, za to że jestem w remisji (nie mam epizodów ani maniakalnych ani depresyjnych w Chorobie Afektywnej Dwubiegunowej), za to, że mogę żyć tak, jak chcę, a nie tak, jak wypada, lub tak, jak chcieliby inni, żebym żyła i jeszcze za milion innych spraw.

Pielęgnuję tę wdzięczność w sobie, bo ona owocuje kolejnymi darami.

Im więcej dostrzegam piękna w świecie i ludziach, im bardziej dziękuję każdego dnia za to, tym bardziej moje życie staje się wartościowe i pełne sensu.

Moje dzieci obserwując mnie przyjmują taką samą postawę- one również potrafią doceniać to, co mają. Nie przyjmują postawy roszczeniowej, wiedzą, że nie wszystko im się należy. Często nie od razu dostają to, czego pragną. Na droższe prezenty muszą sami uzbierać pieniądze lub zaczekać na specjalną okazję. A kiedy kupujemy im nawet najmniejsze rzeczy takie jak lizaki lub żelki, ot tak, na co dzień zawsze dziękują i dają nam buziaka od razu w sklepie.

Tak samo uczyła mnie mama.

Moim zdaniem taka postawa czyni życie piękniejszym i bogatszym- doceniając nawet najbardziej błahe rzeczy zdajemy sobie sprawę z tego, że szczęście tworzą te małe chwile i małe sprawy. Można bowiem mieć wszystko, ale nie być zupełnie za to wdzięcznym. I co wtedy? Pustka i bezsens!!!

Piękne domy, drogie samochody, miliony monet na koncie. A w sercu wielka , ogromna dziura, której nie sposób niczym wypełnić. Bo, gdy nie ma wdzięczności, to posiadanie czegokolwiek pozbawione jest sensu.

Tymczasem, gdy cieszysz się z każdego wschodu i zachodu słońca. Raduje Cię świergot skowronka, podmuch wiatru na skroni i ciepłe promienie słoneczne na skórze, nie jesteś narażony na życiową apatię. Możesz celebrować każdy moment, czerpać z życia to, co najlepsze i po prostu cieszyć się tym.

Dziękować ludziom, Bogu, Kosmosowi, Wielkiej Energii czy czemu tam chcesz za wszystko , co masz i za to, co Cię spotyka i za to, co jeszcze przed Tobą.

Zatrzymaj się na chwilę. Popatrz za siebie- tyle udało Ci się osiągnąć. Może też coś straciłeś. Ale nie skupiaj się na tym, czego odzyskać i tak już nie możesz. To, co rozbiło się w pył nie wróci, ale możesz zbudować coś nowego- wspaniałego, lepszego, zachwycającego- wszystko w Twoich rękach. Pamiętaj, że to Twoje życie i już dziś po prostu spróbuj podziękować za to, co masz, miałeś i mieć będziesz.

Ja dziękuję Ci za to, ze że mną JESTEŚ.

Czy masz powody do wdzięczności?

Czy okazujesz tę wdzięczność na co dzień?

Jeśli tak, to w jaki sposób?

Piszcie w komentarzach za co jesteście wdzięczni, chętnie poczytam.

Dobrego dnia.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD

Fot.: Free-Photos