Wiesz już o mnie bardzo dużo.

Spotkamy się tutaj każdego dnia i opowiadam Ci prawie o wszystkim.

Fakt, że jestem chora na Chorobę Afektywną Dwubiegunową często schodzi na drugi plan, bo tak naprawdę stał się on tak integralna częścią mojego życia, że nie potrzebuję za każdym razem wszystkim przypominać, że jestem chora.

ALE JESTEM CHORA!!!!

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że mam nawet orzeczenie o NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI?

Tak!!!

Stopnia II- UMIARKOWANEGO!!!

Czyli, że co?

Jestem niepełnosprawna?

No chyba tak z tego wynika.

Wśród nas żyje wielu ludzi z różnymi chorobami. Nie wszystko po wszystkich widać. Po mnie nie widać, a chora jestem.

Orzeczenie o niepełnosprawności bardzo mi pomogło- między innymi w ukończeniu trzech kierunków studiów- dzięki dofinasowaniu ze środków PEFRON udało mi się je ukończyć całkowicie bez mojego jakiegokolwiek wkładu finansowego.

Fajnie?

No zajebiście bym rzekła!!!!

Czy ja się czuję jak niepełnosprawna?

Mogłabym napisać, że na to pytanie nie muszę chyba odpowiadać. Jednak odpowiem. Nie, nie czuję się jak niepełnosprawna. Ale czasem, gdy się nad tym poważniej zastanowię, to do głowy mi przychodzi taka refleksja, że w przeciągu tych szesnastu lat były takie chwile, gdy bez pomocy innych ludzi z pewnością nie dałabym sobie rady, więc nie byłam w pełni sprawna- potrzebowałam bliskich do tego, by móc funkcjonować normalnie.

Dziś normalnie myślę, wykonuję obowiązki powiedzmy zawodowe, domowe i świetnie się odnajduję w społeczeństwie i mam nadzieję, że ten stan będzie już permanentny.

Jednak piszę o tym dlatego, że czasem ludziom chorym trudno jest się zmierzyć ze swoim demonem- diagnozą. Bo przecież jak to? Niepełnosprawny? Chory? Zależny od innych?

No niestety!!!

Nic na to nie poradzisz. Usłyszałaś te słowa i im szybciej się z nimi pogodzisz, tym będzie dla Ciebie lepiej. Przecież nie masz przyklejonej do czoła kartki z napisem PSYCHICZNA!!! I wcale taka nie jesteś. Tylko od Ciebie zależy jak Ty będziesz myśleć o sobie i jak będziesz traktować samą siebie. Twoje podejście do samej siebie będzie rezonowało na stosunek innych ludzi względem Twojej osoby.

Więc jeśli pogodzisz się z diagnozą i odważnie ruszysz w świat, zamiast siedzieć na kanapie i wpiepszać chipsy oglądając łzawe seriale, ludzie nie będą widzieć tego, że kiedyś miałaś epizod maniakalny lub depresyjny oni zobaczą Cię taką jaka jesteś teraz. A tylko od Ciebie zależy to, co zobaczą. Możesz być twórcza, pewna siebie i wrażliwa. A możesz też w ogóle nie wyjść z domu.

Jak wolisz…

Wiesz, piszę dziś o tym, ponieważ poznałam niesamowitą osobę- niepełnosprawną fizycznie.

Nie chcę opisywać dokładnie kto to był i na czym polegała niepełnosprawność tego człowieka, jednak powiem Ci tylko, że jeśli się naprawdę chce, to można góry przenosić. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej osoby, bo osiągnęła ona w życiu niesamowicie wiele, mimo bardzo dużej niepełnosprawności fizycznej z jaką się boryka.

Kiedy ją spotkałam pomyślałam sobie o tym, jak bardzo nasze społeczeństwo jest zamknięte na osoby niepełnosprawne, jak małą dajemy im (a właściwie nam) szansę.

A teraz pomyśl- czy Ty sama dajesz sobie szansę?

Jeśli Ty, która teraz mnie czytasz zmagasz się z ChAD lub jakąkolwiek inną niepełnosprawnością, albo chorobą- czy Ty sama dajesz sobie szansę?

Czy wymagasz od siebie?

Czy pozwalasz sobie sama na to, by realizować swoje marzenia?

Człowiek, którego spotkałam był zdeterminowany i jestem pewna, że nie raz w swoim życiu napotkał na niemałą przeszkodę i tę fizyczną i te bariery psychiczne, które tworzyli przed nim inni ludzie, jednak się nie poddawał. Stworzył coś wielkiego, niesamowitego i podziwiam go za to ogromnie.

A Ty?

Co robisz, kiedy pojawiają się przed Tobą problemy?

Jak reagujesz na niepowodzenia?

Czy od razu się poddajesz? Chowasz do muszli, którą jak ślimak nosisz na swoich plecach?

Nie warto się poddawać, nie warto się chować przed światem.

Moje słowa w tym momencie kieruję już do was wszystkich- bo te, które mają ChAD mają lekko bardziej przeje…..ne  od tych, które mają przej….ne tylko , że bez ChAD.

Wszystkie Moje Kochane Dziewczęta – ograniczenia są tylko w naszych głowach!!!!!

Jeśli ja mogłam skończyć trzy kierunki studiów po tym, jak byłam zdiagnozowana i osiągnąć jeszcze kilka innych rzeczy, o których już się nie chcę po raz kolejny chwalić.

Jeśli ten człowiek, którego poznałam, pomimo swojej ogromnej niepełnosprawności fizycznej, umie doskonale funkcjonować w naszym mało przyjaznym społeczeństwie , to wierzcie mi wam też się uda!!!!!

O czym marzysz?

Czego pragniesz?

Co Ci się wydaje niedoścignione?

Masz dwie ręce?

Masz dwie nogi?

Mózg Ci sprawnie pracuje?

TO DO DZIEŁA!!!!!

Nic już więcej wam nie powiem dzisiaj oprócz- wspanialej soboty i do roboty!!!!!

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD

Fot.: TweSwe