Ci, którzy czytają moje teksty pewnie zauważyli, że ostatnio pojawił się wątek bardzo mocno związany z tym, co aktualnie dzieje się z ludźmi takimi, jak ja – chorymi na ChAD (Chorobę Afektywną Dwubiegunową) oraz faktem, iż jest im bardzo trudno odnaleźć się w rzeczywistości po kwarantannie.

Nie jest to tylko moje spostrzeżenie, ale również specjalistów (psychologów i psychiatrów), z którymi miałam okazję rozmawiać.

Problem (jestem zmuszona użyć tego słowa) jest bardzo niepokojący tym bardziej, że w niektórych przypadkach kończy się ostatecznymi decyzjami, na które niestety nikt z zewnątrz nie ma już wpływu.

Depresje, lęki, tragiczne samopoczucie, ale też epizody maniakalne- te wszystkie zachowania pogłębiają się w bardzo szybkim czasie.

Ktoś może stwierdzić, że nie obchodzi go ten temat.

No i ok.

W takim razie nie musi czytać tego tekstu.

Żegnam.

Moją misją jednak jako Praktyka Wyzdrowienia ChAD jest edukowanie, wspieranie i pomaganie ludziom (przede wszystkim kobietom i ich bliskim) właśnie w takich kryzysowych sytuacjach.

I to, że czasem moje teksty są o sexie, ptasich trelach i urokach mieszkania na wsi, to nie znaczy wcale, że przez cały czas będę uprawiać na tym blogu przyjemne pitu pitu.

Sytuacja jest poważna i wymaga interwencji.

Tak jak wspominałam w poprzednich tekstach- JESTEM tutaj, by POMAGAĆ.

Jednak podkreślam – JESTEM PRAKTYKIEM- pomagam tak, jak umiem- a jeśli nie umiem, to pokazuję drogę, którą można pójść dalej.

MOŻNA – to słowo jest kluczowe.

Pomoc bowiem jest możliwa tylko wtedy, jeśli osoba, która się do mnie zwraca naprawdę tej pomocy szuka.

Na szczęście większość z tych, którzy się do mnie odzywają, mimo tego, że czują się naprawdę źle, mają w sobie jeszcze tę „iskrę” , która nie pozwala im się poddać.

Ja mogę edukować, wspierać, dawać nadzieję.

Kiedy już minie depresja lub mania- mogę pokazać – na własnym przykładzie- jak spróbować osiągnąć stan równowagi. Choć wiadomo, że jest to kwestia indywidualna, to jednak istnieją wspólne czynniki, które mogą być przydatne przy uzyskaniu w życiu stanu balansu.

Moje stanowisko (na dzień dzisiejszy) jest takie, że podstawą do „normalnego” funkcjonowania jest farmakoterapia. Być może kiedyś zmienię zdanie, ale TERAZ uważam, że jedynie DOBRZE dobrane leki gwarantują pierwszy stopień drogi do SUKCESU.

Jeśli ktoś mówi mi, że przeszkadzają mu skutki uboczne- przyrost wagi, otępienie itp., to odpowiadam- pierwsze idź do dobrego specjalisty, po drugie powiedz mu o tym, jakie odczuwasz skutki uboczne, a po trzecie spróbuj użyć motywacji do tego, aby tym skutkom ubocznym wypowiedzieć wojnę- walcz, nie poddawaj się.

Ja biorę razem jedenaście tabletek- bardzo silnych leków. Skończyłam na nich dwa kierunki studiów. Jakoś piszę ten tekst…

A przyrost wagi- owszem nie twierdzę, że to nieprawda.

Ale wiesz co ja z tym robię?

Wstaję codziennie o 5:00 i ćwiczę!!!

Można?

Można !!!

Łatwo jest się schować za wymówkami.

Łatwo się poddać.

O wiele trudniej zrozumieć, zaakceptować, zmienić swoje życie.

Ale nie na gorsze.

Wręcz przeciwnie!!!

Gdy zaakceptujesz fakt, że jesteś chora w Twoim życiu zapanuje spokój.

Ja nie robię ze swojej choroby tajemnicy jak widać i to , co uzyskałam obwieszczając światu, że
„jestem psychiczna”, to WOLNOŚĆ.

I mimo to, że może zamknęły się przede mną niejedne drzwi, że w małym mieście nieopodal, którego mieszkam ludzie pewnie plotkują o mnie , to nic mnie to nie obchodzi!!!

Ja jestem dumna z siebie i z uniesioną głową idę przez świat.

Ty możesz żyć tak samo.

Nie musisz oczywiście wszystkim do dokoła mówić , że masz ChAD. Wystarczy tylko, że się z tym pogodzisz, że zaczniesz świadomie brać leki i zadbasz o swoją higienę fizyczną i psychiczną.

Dzisiaj kiedy tak wiele osób cierpi wiem, że jedyne, co mogę dla nich zrobić, dla CIEBIE  zrobić, to wysłuchać, wesprzeć, pomóc na tyle ile mogę i umiem albo pokierować dalej.

Jeśli więc czytasz ten tekst i czujesz się źle, to nie wahaj się skontaktować ze mną.

Może będę pierwszym ogniwem na Twojej drodze ku wyzdrowieniu.

Życzę Ci odwagi w podjęciu decyzji o tym, że potrzebujesz pomocy.

Decyzji o tym, aby skontaktować się ze mną lub odpowiednim specjalistą.

Pozdrawiam wszystkich – chorych ich bliskich, a także tych, którzy nie mają żadnych problemów, a mimo wszystko przeczytali ten tekst do końca- może dzięki wam ktoś z waszych znajomych uzyska niezbędną pomoc.

Dobrego dnia.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD

Fot.: Engin Akyurt