Jest na YouTube taka reklama społeczna- nie wiem kto w niej występuje, ponieważ zawsze słucham jej na słuchawkach, a nie widzę obrazu. W każdym razie chodzi o to, że niepełnosprawny chłopak wybiera się w Himalaje spełniając swoje marzenie. Wyżej już nie można. Mówi o tym, że każdy powinien odnaleźć swoją pasję w życiu i ją realizować, po to, by codziennie z uśmiechem na twarzy zaczynać nowy dzień. Absolutnie się z tym zgadzam, lecz zafrapowała mnie jego inna wypowiedź. Stwierdził mianowicie, że pogodził się ze swoją niepełnosprawnością i teraz nie widzi się już inaczej niż na wózku.

Pomyślałam sobie, że ze mną jest identycznie – pogodziłam się ze swoją chorobą- ChAD i teraz nie widzę siebie inaczej niż codziennie przyjmującej leki- jeśli nic się w medycynie nie zmieni, to do końca życia i już. Jeśli to i baczne obserwowanie siebie oraz błyskawiczne reagowanie na wszelkie symptomy ma mi zapewnić remisję, to ja się na taką wizję świadomie i dobrowolnie zgadzam.

Podjęcie takiej decyzji w życiu, zrozumienie i zaakceptowanie faktu, że mam Chorobę Afektywną Dwubiegunową pozwoliło mi nareszcie żyć w spokoju. Nie walczyć  już samej ze sobą. Nie dociekać. Po prostu pogodzić się z faktem, że cierpię na poważną chorobę, która nieleczona może przynieść ogromne spustoszenie nie tylko mnie, ale także moim bliskim. 

Dziś jestem optymistycznie nastawiona do świata, skoncentrowana na rozwoju i można nawet powiedzieć, że jestem przebojowa, jednak nie zawsze tak  było.

Chcę, aby wszyscy, którzy teraz czują się kiepsko, a może nawet tragicznie wiedzieli, że takie stany nie są mi obce. Ale zaręczam was Moje Drogie, że nie muszą one trwać wiecznie. Tylko od was i waszych rodzin, a także przyjaciół zależy to, jaka będzie wasza teraźniejszość i przyszłość.

Dobrze wiecie, że moje zdanie jest następujące: najpierw leki, potem ciężka praca nad sobą – wiem, że można, bo jestem tego znakomitym przykładem.

CEL!!! Trzeba go mieć.

Chcesz być bystra, nie otłumiona?

Chcesz normalnie wypełniać swoje obowiązki zawodowe?

A może zależy Ci na tym, by doskonale prowadzić dom i świetnie zajmować się rodziną?

Możesz również pragnąć tego, by w Twoim przypadku leki nie przyniosły skutków ubocznych w postaci przyrostu wagi.

Dla każdego liczy się co innego, gdy wkracza na swoją ścieżkę leczenia- warto o tym pamiętać.

Dla mnie najważniejsze było by jasno precyzować swoje myśli, by móc przyswajać wiedzę- i Moje Kochane – udało mi się!!!!! W ciągu tych czterech lat skończyłam dwa kierunki studiów podyplomowych- a to jest duży sukces!!!

Są jednak i tacy, którym nie zależy ani na tym, by nie przytyć, ani na tym by nie odczuwać innych, w ich mniemaniu, mało istotnych skutków ubocznych działania leków. Dla nich najważniejsze jest, tak jak dla jednaj z moich koleżanek chorej na schizofrenię, by na przykład nie słyszeć co noc wyjącego pod ich blokiem wilka.

Jak więc widzicie najważniejsze, to wytyczyć sobie cel!!!!

Tylko Ty wiesz jaki.

Zmotywowana do swojej wewnętrznej przemiany tylko Ty możesz sprawić, że będziesz chciała osiągnąć remisję. Twoja mobilizacja będzie tak duża, że nie przypląta się do Ciebie żadna depresja, a widmo życie w równowadze i założenie, że osiągniesz swój cel mogą sprawić, ze cudowna mania, którą, z pewnością zdążyłaś już polubić, stanie się dla Ciebie mało ważne, że zrezygnujesz z niej na rzecz balansu.

Żyć w remisj, to nie znaczy prowadzić nudny żywot. Wręcz przeciwnie to oznacza cieszyć się każdą chwilą, której nie musisz spędzać raz to na jednym, raz to na drugim biegunie. Budzić się codziennie i wiedzieć, że Twoje samopoczucie jest wyrównane, że nie jesteś na pieprzonej huśtawce, z której tak łatwo jest spaść.

Bo przecież tak naprawdę stany depresyjne są okrutne. Ale także i manie które na początku mogą Ci się jawić wspaniałe, bo przecież możesz wszystko, jesteś Bogiem, masz zajebiste pomysły i wszystko Ci się chce, tak naprawdę są  bardzo niebezpieczne. W efekcie ranią nie tylko Ciebie, ale też wszystkich, którzy znajdują się wokół Twojej osoby. A na końcu sprawiają, że cały Twój misternie budowany świat zamienia się w gruz. Twoje działania powodowane stanami maniakalnymi niszczą wszystko, co udało Ci się do tej pory stworzyć. Powiedz sama – czy warto?

Kluczem do remisji jest więc akceptacja faktu, że jest się chorym, samodzielne przyjmowanie leków oraz praca nad rozpoznawaniem symptomów, które poprzedzają epizody depresyjne i maniaklne.

Moje życie od czterech lat jest bardzo wartościowe. Nie jest nudne, ani pozbawione barw. Mimo, że nie byłam od 2015r w manii to dobrych pomysłów mi nie brakowało- kilka z nich udało mi się zrealizować.

Remisja to nie kara. Remisja to wspaniała możliwość życia normalnie- pełnią, świadomie i z wdzięcznością za wszystko, co się ma.

Bardzo bym chciała, żebyś potraktowała moje słowa poważnie, bo tak jak ten chłopak na wózku, każdy człowiek nosi na sobie jakieś brzemię- moim i Twoim jest choroba- oswój ją, zaakceptuj i żyj normalnie.

Życzę wam Moje Kochane pięknej drogi ku remisji, a jeśli uda już wam się ją osiągnąć, to aby trwała jak najdłużej.

Wszystkiego dobrego.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD

Fot.: Uwe Baumann