Dzień, zwykły, kolejny, normalny dzień.

Wstajesz, myjesz się , jesz śniadanie, idziesz do pracy….

Niby tak, ale jak się czujesz będąc bliskim osoby chorej na ChAD (Choroba Afektywna Dwubiegunowa)? Otwierasz oczy i każdego poranka zastanawiasz się obok kogo obudziłeś się tym razem? Czy osoba, która jest wybrankiem Twojego życia będzie dziś we wspaniałym humorze- twórcza, uśmiechnięta, przyjaźnie nastawiona do świata, czy może zamknięta w sobie, niezdolna do wykonania nawet najprostszych obowiązków domowych, nie wspominając już o wypełnianiu odpowiedzialnych zadań zawodowych, które ją totalnie przerastają.

Kiedy jesteś partnerem osoby chorej na dwubiegunówkę żyjesz w permanentnym strachu.

Zamieniasz się w opiekuna- podajesz leki, cały czas jesteś czujny, bo może akurat nadchodzi epizod maniakalny bądź depresyjny- a nie widomo który gorszy od którego.

Tak jednak być nie musi. Wspólnie z Twoim ukochanym możecie razem wypracować metody zapobiegania nawrotom epizodów.

Sposoby jak to zrobić znajdziesz w książce pt.:”Kochając osobę z zaburzeniami afektywniymi dwubieguonwymi. Poradnik bla bliskich” autorstwa Julie A. Fast i Johna D. Orestona.

Pamiętaj o tym, że mimo, iż obiecałeś przed ołtarzem bądź urzędnikiem stanu cywilnego, że będziesz trwał obok swojego partnera „w zdrowiu i chorobie”, to masz prawo do tego, by Twój bliski nie zdominował totalnie Twojego świata.

Niezwykle istotne jest, abyś Ty dbał o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne. Nie tylko dlatego, że jesteś potrzebny swojemu partnerowi, ale również dlatego, że Ty również jesteś narażony na stany depresyjne, ktore wiązać się mogą z wyczerpaniem i frustracją wypływającymi z braku poprawy stanu Twojego bliskiego.

Masz prawo do tego, by wyjść ze znajomymi, pójść na basen lub spędzić czas tak , jak lubisz i czujesz, że potrzebujesz.

Odskocznią dla Ciebie może stać się przeczytanie książki, spotkanie się z przyjacielem na kawie lub to, co sprawia, że po prostu czujesz się zrelaksowany i daje pomaga Ci zapomnieć  o codziennych problemach związanych z opieką na chorym na ChAD.

Sposoby funkcjonowania osób cierpiących na Chorobę Afektywną Dwubiegunową są tak różne jak różne są ludzkie charaktery. Jedni radzą sobie świetnie, inni zupełnie nie potrafią znaleźć się w społeczeństwie.

Jeśli Twój bliski należy do tej drugiej grupy, to nie musisz się załamywać. Na wszystko jest czas, nad wszystkimi sytuacjami i zagadnieniami (nie używam słowa na „p”) można zapanować- znaleźć odpowiednie rozwiązania.

Książka, którą polecam pokazuję długą drogę, ku temu, aby w życiu osób chorych na dwubiegunwkę zapanowała równowaga. Warto ją przeczytać i zastosować się do zawartych w niej wskazówek.

Jest ona wartościowa nie tylko ze względu na zawarte na niej ćwiczenia.

Niesamowite jest to, że otwiera ona oczy na to, jak możesz się czuć, jakie role musisz pełnić i daje Ci wybór- nie zmusza do niczego. Nie musisz być heroicznym bohaterem

W moim życiu bywało różnie.

Mimo, że teraz radzę sobie rewelacyjnie, to były też takie chwile, kiedy nawet najmniejsze domowe obowiązki stawały się dla mnie przeszkodami nie do przeskoczenia. Nie potrafiłam ugotować obiadu, ani zająć się dziećmi – byłam po prostu zombie.

Ale na szczęście moja rodzina, moi bliscy, przyjaciele i mąż robili wszystko, by zrozumieć , co się ze mną dzieje. Odciążali mnie i dawali mi czas na to, by mogła „dojść do siebie”.

Dzisiaj moje życie jest zupełnie inne, niż przed usłyszeniem diagnozy.

Inne nie znaczy gorsze.

Inne znaczy takie, które bierze pod uwagę fakt, iż jestem chora. Jestem świadoma tego, że chcę o siebie dbać i to robię. Śpię po 8 godzin (niestety jeśli chcę wstawać o 5:00 i ćwiczyć jogę od rana, to kładę się spać o 21:00!!!), jem raczej zdrowo, choć pozwalam sobie oczywiście na małe grzeszki, piję dużo płynów (2l wody lub herbat), staram się nie pić kawy i alkoholu, o regularnych porach przyjmuję leki, mój dzień jest zaplanowany co do sekundy i co najważniejsze  mam poczucie sensu w życiu i pracę, którą uwielbiam.

Nie było wcale łatwo osiągnąć to wszystko. Wiem, że gdybym nie miała wsparcia mojego męża, który jest jedynym mężczyzną ,który nie wystraszył się mojej choroby, to z pewnością nie byłabym tu gdzie jestem.

Oczywiście, że pojawiają się różne trudne sytuacje, ale potrafię im stawiać czoła, bo jestem dorosłą, dojrzałą kobietą i wiem, że tylko stojąc z odwagą twarz w twarz z zagadnieniami, które chcę rozwiązać, mogę osiągnąć sukces.

Jeśli więc jesteś osobą bliską choremu na ChAD, to to, co możesz teraz zrobić , to przeczytać książkę , o której pisałam wyżej i po prostu wspierać swojego bliskiego.

Dając mu uwagę, wsparcie, miłość i akceptację budujesz teraźniejszość, która wpływa na twoją najbliższą przyszłość. Krok po kroku masz szansę na to, by wasz życie było zrównoważone i szczęśliwe.

Ja ze swojej strony życzę wam POWODZENIA, odwagi i konsekwencji.

Wszystkiego dobrego.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD.

Fot.: Ron van den Berg