Wierzcie mi lub nie, ale cieszę się „jak głupi bateryjką”.

Moje poczucie szczęśliwości oraz poziom ekscytacji sięgają zenitu.

Wywiady z niesamowitymi kobietami; live, w którym sama byłam gościem czy cykl filmików, które zaczęłam ostatnio sama nagrywać zatytułowany: „Z polskiego na polski”, w którym opowiadam, o książkach, które przeczytałam, bądź takich, które mam dopiero ochotę przeczytać….. wszystko to sprawia, że czuję się po prostu spełniona.

W mojej głowie pojawiają się nowe pomysły na to, jak dojść do tego mojego WIELKIEGO CELU.

Często bowiem się słyszy, że to droga sama w sobie jest celem.

I tak faktycznie jest.

W trakcie dążenia do spełnienia snów osiągamy bowiem te mniejsze i większe założenia, które sprawiają, że jesteśmy z siebie dumni, że zaczynamy wierzyć w to, że „wszystko jest możliwe” jeśli tylko się to dobrze zaplanuje, włoży w to odpowiednią ilość pracy, jest się upartym i konsekwentnym.

Dziś przeczytałam: „Sposób, w jaki spędzasz każdy kolejny dzień, kiedyś zsumuje się w sposób, w jaki spędziłeś życie”.

DOKŁADNIE TAK.

Nie warto swoich marzeń odkładać na później.

Bać się postawić pierwszego kroku.

Kiedy powiesz „A” nie lękaj się powiedzieć i „B” a potem?

Pójdzie już jak w angielskiej piosence dla dzieci „A, B, C it’s easier than 1,2,3,…”

To właśnie suma sekund, minut, godzin, dni, miesięcy, lat tworzy nasze życie i dlatego właśnie warto ośmielić się już teraz „coś” zmienić- zrobić to, co skryte tam w sercu na dnie.

Ja się odważyłam.

Po raz kolejny wyszłam ze strefy swojego komfortu.

I wierzcie mi strasznie stremowana, a jednak wzięłam udział w wywiadzie, który suma summarum okazał się, jak dla mnie, bardzo udany.

Lęk towarzyszy nam wszystkim, ale traktujmy go jako motywator.

Jako ekscytującą część naszej rzeczywistości a nie coś paraliżującego i zniechęcającego przed działaniem.

Mimo, że znów stoję przed podjęciem ważnych decyzji i jest mi bardzo trudno, to wiem dokładnie jakie wartości mną kierują- radość życia, autentyczność i empatia!!!

I choć po raz kolejny będę musiała wybierać, to wiem dokładnie gdzie jestem dziś, a gdzie chcę być jutro, za tydzień, za miesiąc, za rok.

Jakie mam cele i co dokładnie robić, aby je realizować.

Mimo, iż dróżki mojego życia często są poplątane i niejednokrotnie wbrew temu, że sobie coś dokładnie zaplanuję, to cały plan w jednej sekundzie ulega destrukcji, to i tak wiem dokąd zmierzam.

Nie przejmuję się chwilowymi zawirowaniami, bo mam poczucie sensu- wizję i misję.

Wiem też doskonale, co jest dla mnie w życiu niezmiernie ważne.

Chcecie wiedzieć co stawiam na piedestale?

Oprócz oczywiście mojej rodziny i bliskich?

Najbardziej cenny jest dla mnie CZAS!!!

Jestem mistrzem w planowaniu.

Ale nie dlatego, by więcej punktów na mojej liście odhaczyć, jako wykonane lecz po to, by po zgrabnym wykonaniu wszystkiego tego, co konieczne błyskawicznie przystąpić do odpoczynku lub tego, co sprawia mi przyjemność!

CZAS!!!

Nie marnuję go!

Spędzam go sama ze sobą spacerując, czytając, słuchając muzyki oraz w towarzystwie moich bliskich.

I wiele osób mogłoby mnie namawiać na mnóstwo rzeczy- lukratywne biznesy, prace marzeń itd…

Dopóki robię to, co kocham i mam czas dla siebie i swoich bliskich, to chcę, aby tak zostało.

Idę sobie drogą, którą sobie sama wyznaczyłam- prosta ona nie jest, ale jest MOJA i tylko MOJA.

To ja ustalam na co poświęcam mój czas.

I wiecie co?

Jestem szczęśliwa jak cholera!!!

„Odcinanie kuponów” jeszcze przede mną.

Wiem, że i na to nadejdzie pora- pracowitość, konsekwencja i nieugiętość w końcu kiedyś się opłacą.

I choć w moim życiu pojawia się wiele „rozpraszaczy”, to dobrze wiem, że skupiając się na tym jednym głównym celu nie ma sensu marnować energii na działania poboczne.

Należy spojrzeć z szerszej perspektywy i odrzucić propozycje, które czasem mogą wydawać się bardzo kuszące, ale tak naprawdę nie pokrywają się ani z moimi dążeniami, ani z moimi wartościami.

Robić swoje i tyle.

W związku z tym- ROBIĘ SWOJE.

Pisze ten tekst i się Ciebie ZAPYTOWUJĘ ha ha ha – jakie ty masz wartości?

Czy wiesz jaki masz w życiu cel?

Czy czujesz, że Twoje życie ma sens?

Czy każdego dnia rano czujesz ekscytację przed tym, co się wydarzy?

Życzę Ci dzisiaj tego, abyś miała w sobie pewność tego, że droga, którą kroczysz jest odpowiednia.

A jeśli nie wiesz jeszcze dokąd zmierzasz, to życzę Ci, aby proces poszukiwania swojego celu był dla Ciebie wspaniałą przygodą i zakończył się oczywiście owocnie.

Wspaniałego dnia i wszystkiego dobrego.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD.

Fot.: Gerd Altmann