Pół dnia, w trakcie szalonego pędu, który wkradł się i całkiem niepostrzeżenie rozgościł w moim życiu, zastanawiałam się o czym ja dzisiaj napiszę ten tekst.

I dobrze, że zaczekałam do wieczora.

Bo wieczorem….

Wydarzył się CUD!!!

Prawdziwy przedświąteczny CUD!!!

Serce bije mi szybciej i jestem niesamowicie podekscytowana.

Dlaczego?

Jak dobrze wiecie (a jeśli nie, to już wiecie) pracuję w fundacji, która aktywizuje osoby niepełnosprawne lub narażone na wykluczenie społeczne.

Zorganizowaliśmy ostatnio zbiórkę pieniędzy polegającą na tym, że można było kupić kartkę świąteczną, a dochód z niej był przeznaczony na okulary jednego z naszych beneficjentów i co?

I wyobraźcie sobie, że znalazła się jedna osoba, która po zakupie kartki zadała pytanie: ”Ile jeszcze pieniędzy brakuje Wam do zakupu okularów?”

Tuż po otrzymaniu odpowiedzi od razu zgodziła się na przelanie całej brakującej sumy.

Czyż to nie jest wspaniałe?

Dla mnie są to rzeczy niewiarygodne.

Takie, które dzieją się w moim życiu i dowodzą tego, że ludzie są DOBRZY i serdeczni dla siebie.

Potrafią dzielić się tym, co mają i robią to z prawdziwą przyjemnością.

Nie dla oklasków. Dyskretnie. Po prostu dlatego, że czują taką potrzebę.

Tak się składa, że ten CUD to już trzecie niesamowite spełnione niespodziewane MARZENIE  z kolei.

To nie są moje osobiste marzenia.

To są marzenia ludzi, którzy są tutaj blisko mnie.

Ludzi, których wcale nie muszę znać, lecz radością i dumą napawa mnie to, że istnieją tacy, którzy chcą im nieść pomoc (obojętnie w jakiej postaci).

Najpierw były wspaniałe zabiegi rehabilitacyjne i pielęgnacyjne ofiarowane przez właścicielkę jednej z poznańskich klinik estetycznych, później dwa laptopy od radomskiej firmy, a teraz okulary!!!

No niech mi ktoś powie, że cuda się nie wydarzają, to go głośno wyśmieję.

Cuda się dzieją w życiu tych, którzy w nie wierzą.

Cuda dzieją się w życiu tych, którzy sami potrafią cudów dokonywać.

Cudo to JA i TY!!!

Szanując to, że oboje jesteśmy ludźmi, że zarówno Ty jak i JA mamy swoje potrzeby i potrafimy te potrzeby zrozumieć , potrafimy też zrozumieć, co dla kogo znaczy słowo CUD, MARZENIE czy NIESPODZIANKA.

Można mówić/pisać wiele o empatii….

Wystarczy po prostu zastanowić się czego potrzebuje najbardziej druga osoba.

Co można dać z siebie innym, a wtedy DZIEJĄ SIĘ PRAWDZIWE CUDA!!!

Jestem niesamowicie wdzięczna Bogu, że mogą pracować w takim miejscu, w którym obecnie pracuję.

Poznawać ludzi, którzy na co dzień pomagają innym, choć czasem to bardzo trudne i niesamowicie angażujące zadanie.

Być także blisko tych, którzy tej pomocy potrzebują- to OTWIERA OCZY – wierzcie mi , że tak jest. Życie nagle staje się o wiele bogatsze i prostsze, gdy docenisz to, co masz- a zaufajcie mi – MACIE BARDZO WIELE!!!!

Moje codzienne działania przynoszą mi mnóstwo satysfakcji, bo widzę ich sens.

Bo jest w nich cel.

Jaki?

No właśnie taki, że dzięki temu, co robię ktoś będzie mógł np. skorzystać z niezbędnych okularów.

I dlatego, gdy spotykają mnie znajomi na ulicy, lub kontaktują się ze mną telefonicznie- słyszę:

– Co u Ciebie?…. A nie musisz w sumie mówić, bo widzę , że wszystko wspaniale…. Jesteś pełna pozytywnej energii, optymizmu i entuzjazmu.

I to jest właśnie prawda o mnie.

Dlaczego?

Bo codziennie staram się wstać przed świtem, naładować akumulatory porannymi ćwiczeniami, a potem DZIAŁAM. Ale nie SAMA. Pracuję z ludźmi (WSPANIAŁYMI LUDŹMI) i dla ludzi i to daje mi takiego ogromnego kopa.

A kiedy widzę się z kimś i on już wie od razu, że u mnie wszystko dobrze się układa, to u niego od razu też zaczyna układać się lepiej ha ha ha..

Ludzie- moja rodzina, moi bliscy, moi przyjaciele, moi współpracownicy, ludzie czasem nawet obcy, ale życzliwi…. to moja największa inspiracja i najgłębsza pasja.

A TY?

Wierzysz w CUD?

A może chciałabyś, aby ktoś spełnił Twoje marzenie?

Co ostatnio przydarzyło Ci się tak pięknego, że podbudowało Twoją wiarę w ludzi i ich dobre intencje?

Dzisiaj życzę Ci , aby w Twoim życiu też działy się cuda- małe czy duże – nie ważne- ważne , żeby były cudowne.

Wszystkiego dobrego.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD

Fot.: Terri Cnudde