ChAD

chad julka małeska choroba afektywna dwubiegunowa pomoc

Czym jest ChAD?

Mogę wyjaśnić Ci co to jest ChAD jeśli chcesz. Tylko zależy, co tak naprawdę chcesz wiedzieć. Jeśli pragniesz pojąć na czym polega ta choroba, to myślę, że „sucha” adnotacja oparta na rzeczowych informacjach wyciągniętych z encyklopedii niestety może nie wystarczyć. Napiszę więc najpierw czym dla mnie osobiście jest ta choroba. Jak ja ją widzę, co diagnoza zmieniła w moim życiu, a potem wytłumaczę Ci „jak Bóg przykazał”- w sposób ENCYKLOPEDYCZNY „z czym to się je”. Ja usłyszałam diagnozę w wieku 21 lat, po moim pierwszym, jakże spektakularnym, epizodzie maniakalnym. Jak on wyglądał? Na czym polegał? Dokładnie opiszę to wszystko w opowiadaniu, które opublikuję już niedługo na blogu, ale tak z grubsza mogę Ci tylko powiedzieć, że działo się, oj działo….

Zaczęło się całkiem niewinnie

Od podróży po całej Polsce, coraz to bardziej powiększającego się grona znajomych, przeszło w dzikie imprezy, a skończyło na tym, że szwagier znalazł mnie daleko od domu na komisariacie Policji okrążoną wianuszkiem brygady antyterrorystycznej. Podobnych „akcji” w moim życiu było jeszcze cztery. Na różnych etapach mojego życia. Razem pięć razy odwiedziłam różne szpitale psychiatryczne i raz leczyłam się na oddziale dziennym. W dorosłym życiu przeważały u mnie epizody maniakalne. Depresje natomiast przechodziłam jako nastolatka. Co czułam? Jak to wyglądało? Mania, manieczka ……te stany chyba każdy ChAD’ owiec lubi najbardziej.

Bo chociaż jak się skończą

Twoje życie legnie dosłownie w gruzach, to gdy trwają jest naprawdę EXTRA. No bo przecież czujesz się jakbyś był Bogiem. Omnipotentny, genialny, z tysiącem pomysłów na minutę. Błyskotliwy i zawsze w centrum uwagi. Kto nie chciałby tak żyć? Problem jednak pojawia się dopiero wtedy, gdy Twój stan zaczyna się rozkręcać- stajesz się agresywny, wyczulony na wszelkie dźwięki i wrażliwy na światło. Jesteś rozrzutny, zwiększa się Twoje libido, pleciesz trzy po trzy nawijając co Ci ślina na język przyniesie. Trudno za Tobą nadążyć, a Twoje działania stają się irracjonalne. Ale tylko dla Twojej publiczności, która do tej pory skoczyłaby za Tobą w ogień, albowiem Twoja charyzma pociągała do Ciebie dzikie tłumy. Teraz, gdy Twój stan jest już porządnie zaostrzony, audytorium zaczyna się rozchodzić, nikt już nie bije Ci barwa. I zostajesz sam. Całkiem sam. Z życiem potłuczonym na miliard kawałków. Ze złamanym sercem, z wrogami zamiast przyjaciół, często z długami i nieraz z poczuciem wyobcowania i wstydu. Bo gdy zdasz sobie sprawę z tego, co odpierdoliłeś, nie pozostaje Ci nic innego, jak schować się przed całym światem. I wtedy właśnie najczęściej przychodzi depresja. Mam wrażenie, że o depresji nasze społeczeństwo wie o wiele więcej niż o manii. Jednak „wrażenie” to dobre określenie. Przebywałam i przebywam z wieloma osobami chorymi na różne schorzenia – ChAD, schizofrenie, borderline….. Dla mnie te tematy są naturalne i myślałam, że dziś większość ludzi już wie, że jak ktoś cierpi na depresję, to tak nie jest, że mu się nie chce…. Ale rozmawiam z wieloma osobami, które przechodziły, albo przechodzą przez depresję i zauważam, że panuje ogólny brak zrozumienia tematu. Ja przeszłam niejedną „melancholię” i doskonale wiem jak wtedy jest ciężko. Nikt, kto nigdy nie cierpiał na taką przypadłość nie jest w stanie „wejść w buty” chorego. Nie irytuj więc go tekstami typu: „Weź się w garść.” czy  „Jutro będzie lepiej”. To nic nie pomoże. Depresja to stan upiorny. Wszystko zależy oczywiście od jej nasilenia. Ja przechodziłam również przez takie momenty, gdy myślałam już o końcu. A tak z pewnością nie powinno być, że człowiek sam decyduje o tym, kiedy i jak ma odejść. Ale jeśli leżysz w wyrze i nie stać Cię na NIC? Dosłownie NIC ani NIKT nie jest w stanie Ci pomóc, to jedynym wyjściem odpowiednim dla Ciebie jawi się most, tory albo nadmierna dawka prochów.

Choroba Afektywna DWUBIEGUNOWA

Dwa bieguny – na jednym mania na drugim depresja, a Ty jak linoskoczek- raz na górze raz na dole. Taka jest z grubsza moja perspektywa. Jakie jest natomiast podejście popularno- naukowe? Mówi ono o tym, że Choroba Afektywna Dwubiegunowa – bo od niej pochodzi skrót ChAD- czy też Zaburzenia Afektywne Dwubiegunowe bądź moja ulubiona, wprawiająca w ogólny przestrach nazwa-psychoza maniakalno-depresyjna, albo jeszcze cyklofrenia to nawracające zaburzenia psychiczne, które mogą objawiać się występowaniem zespołów depresyjnych lub maniakalnych lub też hipomaniakalnych. Mogą one następować bezpośrednio po sobie lub być rozdzielone okresami remisji czyli czasem pozbawionym objawów. Według większości źródeł i pewnie każdego psychiatry ChAD jest nieuleczalny (ja spotkałam się z twierdzeniem, że w niektórych przypadkach, gdy choroba wywołana jest traumami z dzieciństwa, może nastąpić powrót do zdrowia dzięki początkowemu stosowaniu farmakoterapii oraz terapii poznawczo- behawioralnej. Jednak jest to tylko przytoczona przeze mnie teza i nie chciałabym, żeby ktokolwiek budował na niej swoje przekonania o możliwości całkowitego wyleczenia ChAD). Stany depresyjne i maniakalne mogą zmieniać się z dnia na dzień. Biorąc pod uwagę wspomniany wyżej fakt, iż większość specjalistów w naszym kraju nie wierzy w to, aby Choroba Dwubiegunowa Afektywna była uleczalna stosuje się najczęściej jedynie farmakoterapię, która łagodzi przebieg choroby. Generalnie badania medyczne wskazują na to, że całkowite uleczenie ChAD jest niemożliwe. Aby stwierdzić, że dana osoba cierpi na to zaburzenie musi być stwierdzone, że wystąpiły u niej  przynajmniej dwa epizody afektywne: depresji, hipomanii, manii lub mieszane, i przynajmniej jeden z tych epizodów nie był epizodem depresji. Jeśli wystąpi powtórnie epizod depresji bez wystąpienia manii, hipomanii bądź epizodu mieszanego, rozpoznaje się zaburzenia afektywne jednobiegunowe (zaburzenie depresyjne nawracające). W zależności od przyjętych kryteriów rozpoznania, rozpowszechnienie zaburzeń afektywnych dwubiegunowych wynosi 0,4–1,5% populacji. Początek przypada zwykle na trzecią dekadę życia, choroba dotyka równie często mężczyzn i kobiety. Leczeniem z wyboru jest farmakoterapia z zastosowaniem stabilizujących nastrój leków. Pokazałam Ci moje spojrzenie wynikające z autopsji oraz to, co mówi teoria na temat ChAD. Jeśli jednak masz jeszcze jakieś pytania lub wątpliwości , to skontaktuj się ze mną proszę. Chętnie je rozwieję. Jestem tu, by swoim doświadczeniem wspierać, edukować i inspirować. Nie musisz iść tą drogą sama. Od diagnozy do wyzdrowienia.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD