Pięści zaciskam ze złości.

Na mojej twarzy maluje się nieprzyjazny grymas, a do oczu napływają łzy bezsilności.

Żyjemy w XXI wieku -niestety w Polsce.

W kraju, gdzie wiedza o chorobach psychicznych nadal jest bardzo mała.

Depresję jeszcze jakoś społeczeństwo zaczyna ogarniać, lecz coraz bardziej „modna” dwubiegunówka nadal pozostaje w sferze cienia, nie mówiąc już o schizofrenii, której wszyscy boją się jak ognia.

Nie mogę przejść obojętnie obok przypadków młodych mężczyzn, którzy przez własna głupotę zmarnowali sobie nie tylko młodość, ale całe życie.

Dlaczego walka z dopalaczami, których stosowanie dla wielu osób skończyło się właśnie ostrymi psychozami, została podjęta tak późno?

Cały naród płaci teraz podatki na rzecz rent dla dwudziestoparoletnich ludzi, którzy „słyszą głosy”, a ich organizm pod wpływem leków zwariował fizycznie- często tyją i mają zmarnowane wątroby.

Dlaczego, gdy idziesz na rozmowę kwalifikacyjną nie masz nawet co marzyć o tym, by wyłożyć kawę na ławę i po prostu przyznać, że jesteś chorym, ale wartościowym człowiekiem.

Kuriozalne było dla mnie przeczytanie artykułu w dodatku do „Wysokich obcasów”, którego autor radził nie mówić o swojej chorobie pracodawcy.

No gdzie my żyjemy?

Jeśli Twój szef jest mądrym człowiekiem (a dla debila chyba nie chcesz pracować) to zrozumie.

Jeśli natomiast będziesz miał „gorsze” dni, to nie możesz liczyć na to, że będziesz mógł spokojnie dojść do siebie, bo nikt nie pojmie tego, co się z tobą dzieje.

Czasem normalnie nóż mi się otwiera w kieszeni jak widzę, co się tutaj dzieje.

Wierzcie mi widziałam wiele.

Chcecie przykładów?

Są drastyczne, ale proszę bardzo:

Znam dziewczynę, która mając szesnaście lat została zgwałcona.

Teraz jako młoda kobieta żyje w tym samym mieście co jej oprawcy, którzy nigdy nie zostali ukarani za swój czyn.

Jej rodzice nigdy nie wnieśli oskarżenia, a ona nadal nie może się otrząsnąć z tego, co się stało.

Jest wspaniała.

Kiedy ma lepsze momenty można śmiać się z nią w głos.

Jest też uzdolniona manualnie- pięknie szyje.

Jednak zamiast sprawiedliwości, która powinna mieć miejsce, sytuacja wygląda tak, że to ona jest wytykana palcami i to jej żyje się źle.

Każdego dnia zmaga się sama ze sobą i widmem tego, co stało się lata temu.

Chcecie innego przykładu?

Nie chcecie, to nic i tak wam go opowiem.

Poznałam dziewczynę, która była narkotyzowana i zmuszana do nierządu- tak była kurwą.

Nie musiała mi o tym mówić.

Domyśliłam się tego od razu jak ją zobaczyłam.

I to wcale nie dlatego, że wyglądała na dziwkę (bo nie wyglądała)

Po prostu ten cały ból miała w oczach.

Przykłady ludzkiego nieszczęścia leczonego psychotropami na serio mogła bym mnożyć.

Lecz jeszcze więcej jest ludzkiej głupoty i nihilizmu.

Wczoraj piekłam tort.

Podczas robienia masy budyniowej zapominałam dodać budyniu.

Ponieważ jestem dobrą kucharką, a mleko nie chciało zgęstnieć to od razu dodałam mąki ziemniaczanej i git.

O tym, że coś jest nie tak zorientowałam się dopiero, gdy zobaczyłam trzy nietknięte paczki budyniu.

Jak to zrobiłam?

Wiem doskonale!!!!

Pochłonięta myślami właśnie o ludzkim debiliźmie, zupełnie odpłynęłam.

Jak bardzo można być głupim i okrutnym?

Jak bardzo ograniczonym i zazdrosnym?

Sytuacja nie dotyczyła mnie bezpośrednio.

Bo mnie zranić trudniej.

Wszyscy wiedzą, że jestem chora i nie mają argumentu, by mnie dotknąć do żywego.

Jednak, jeśli tuż przed wyjściem z psychiatryka otrzymujesz zdjęcie na którym grupa ludzi pokazuje Ci faki to jak masz się czuć?

Może najbardziej odpowiednio było by czuć się jak gówno.

Gówno, które nikogo nie obchodzi i można je spłukać w kiblu.

A nie, przepraszam jeśli do kogoś żywi się pogardę i nienawiść to znaczy, że jednak kogoś obchodzisz.

Kochani wybaczcie dzisiaj za te mocne słowa, bez cukru i słodzenia.

Włączcie wasz intelekt i przyjmijcie moje słowa do siebie.

W obliczu powyższego dziękuje wam, że chcecie coś ze mną zmienić.

Ja jestem gotowa do edukowania na drodze pokojowej bo uważam, że walka do niczego nie prowadzi.

Czy będziecie moimi sojusznikami?

Bardzo tego pragnę.

Dobrego dnia życzę.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD

Fot.: Emilia Staszków

Makijaż: Anna Szlązak Studio Wizażu i Pielegnacji

2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x