Ile godzin trwa Twój dzień?

8 godzin na sen, 8 godzin na pracę a pozostałe 8 godzin?

Dla rodziny, na porządki domowe, zakupy, inne obowiązki, a zabawa, wypoczynek- czas na nudę, bo wbrew pozorom jest ona nam wszystkim BAAARDZO potrzebna.

Czy potrafisz zachować równowagę w swoim życiu?

Dla mnie doba jest zdecydowanie za krótka. Tyle do przeżycia, tyle do zobaczenia, zrobienia, przeczytania, ludzi do spotkania…….

I co tu zrobić?

Jedno wiem- NIC NA SIŁĘ!!!

Nic wbrew sobie- wszystko ze SPOKOJEM.

Fakt, że 24 godziny mi nie wystarczają nie wynika z tego, że jestem źle zorganizowana, albo moja praca jest mało efektywna. Ja po prostu mam w sobie ogromny głód życia- jestem cały czas nienasycona- tak wiele bym jeszcze chciała, a czasu tak mało….

Ratuje mnie na pewno dokładne planowanie wszystkiego. Taka już jestem, że planuję każdą minutę- to mi pomaga się zorganizować i określić mniej więcej ile czasu, co mi zajmie. Jeśli się z czymś nie wyrobię – trudno zrobię to następnego dnia na samym początku.

Moja dewiza to: „Co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj, będziesz miał dwa dni wolnego” oprócz dewizy: ”Lepiej grzeszyć i żałować niż żałować, że się nigdy nie grzeszyło”, ale to jest motto do zupełnie innego wpisu ha ha ah

Rozplanowuję wszystko- cały dzień, zakupy, to, co ma być na obiad i poszczególne obowiązki w pracy itd.

W teście Belbina wyszło mi nawet, że jestem dobrym organizatorem i człowiekiem kontaktu i to bez wątpienia jest prawda. Uwielbiam planować wydarzenia w ciągu dnia, spotkania, cele małe i duże, różnego rodzaju przedsięwzięcia. Natomiast kontakty z innymi są dla mnie jak tlen- nie potrafię zyć bez ludzi. Kiedy zdarza się, że cały tydzień pracuję w domu i nie mam na przykład okazji z nikim się spotkać, to czuję, że „więdnę”- zdecydowanie spotkania z drugim człowiekiem to, to, co daje mi największe natchnienie, najbardziej mnie inspiruje i sprawia mi największą radość. Czuję się jak ryba we wodzie za równo poznając nowych ludzi jak i regularnie spotykając się z dobrymi znajomymi lub osobami, które potrzebują mojej pomocy i korzystają z niej podczas konsultacji. Konsultacje z resztą przynoszą mi nie tylko ogromną radość, ale również niezwykłą satysfakcję, bo mam poczucie, że moje doświadczenie i wiedza pomagają innym przejść przez trudne chwile, zrozumieć to, co dzieje się z nimi teraz, odnaleźć w chorobie (Choroba Afektywna Dwubiegunowa) i wspólne wyznaczyć cel- remisja.

Jednak nie przesadzam- jeśli czuję, że wpadam w wir zbyt wielu zajęć, nadmiernej ilości spotkań lub zwykłego przemęczenia- robię sobie przerwę, a kiedy w ciągu dnia ogarnia mnie niemoc i zmęczenie, po prostu robię sobie drzemkę.

Bardzo też dbam o regularne godziny posiłków. Odżywianie w odstępie trzech godzin poprawia efektywność. Praca bez przerwy, „na głodzie” nie działa na dłuższą metę.

Nawadniam się i robię sobie 10 minutowe przerwy co 50 minut pracy.

Rewelacyjnie działają na mnie mieszanki herbat pite o odpowiednich porach (zielona, biała, czarna, czerwona i żółta) i właśnie praca w systemie pomodoro – metody zapożyczonej z filozofii IKIGAI, którą w dużej mierze wprowadzam do swojego życia, bo jestem nią zachwycona i uważam, że pomogła mi ona znaleźć życiową pasję i wzmocnić poczucie sensu.

Ale jakbym dobrze nie zaplanowała swojego dnia, to i tak mam wrażenie, że 24 godziny, to jednak za mało.

Czasem mi się przyśnie podczas wieczornej lektury, mimo iż tak bardzo chciałabym przeczytać rozdział do końca…ale sen jest dla mnie najważniejszy- to on jest podstawą mojego dobrego samopoczucia. W przypadku chorych na ChAD (Choroba Afektywna Dwubiegunowa)- czyli moim, powinno się przesypiać 7/8 godzi najlepiej od 22:00 do 6:00, bo wtedy sen jest najlepszy. Tak się staram robić.

Zabawa? Tak…podczas gotowania i sprzątania z słuchawkami na uszach tańczę i śpiewam- przyjemne z pożytecznym- no jakoś trzeba sobie radzić.

Spotkania z przyjaciółmi? Zdarzają się.

Ale wiecie co mnie zachwyca i równocześnie zadziwia?

Ilość bardzo wartościowych i niezmiernie ciekawych osób, które poznaję za pośrednictwem facebooka. Są to przeważnie kobiety- niesamowite!!!

Nawiązuję z nimi na serio przyjazne relacje. To jest fajne, że w tak ogromnej, zdawało by się anonimowej i „zimnej” przestrzeni można poznać wspaniałych ludzi (POZDRAWIAM).

Poznałam mnóstwo wspaniałych, młodych kobiet, które tak jak ja są zdiagnozowane na ChAD (Choroba Afektywna Dwubiegunowa)- łączą nas wspólne doświadczenia epizodów manii i depresji.

Możecie wierzyć lub nie, ale takie doświadczenia niesamowicie zbliżają. I mimo tego, że jesteśmy sobie totalnie obce, to fakt iż przeżyłyśmy podobne stany, ogromnie nas zbliża. Cechujemy się tą samą wrażliwością i takim samym sposobem odbierania świta. Bardzo się cieszę z tych znajomości, bo mam wrażenia, jakby tworzyła się taka „niewidzialna sieć” dziewczyn z całej Polski, które w przyszłości może będą chciały się poznać i będzie to wspaniały argument do tego, by stworzyć kilkudniowy warsztat w plenerze dla kobiet chorych na ChAD, który z chęcią bym poprowadziła.

Czego jeszcze nie może zabraknąć w moim dniu?- zabaw z dziećmi!!!!

Staram się bardzo poświęcać im swój czas. Ale przyznam się szczerze, że nie zawsze wychodzi. Wspólne posiłki są świętym i świetnym czasem na rozmowę. A wieczory- na czytanie książek i przytulanie.

Na sprzątanie zdecydowanie nie mam ani chęci, ani czasu. Robię to gdy jest taka potrzeba i gdy poczuję, że mi się chce. Nie jestem pedantką- o co to, to nie!!! Ważniejsze jest dla mnie, by iść na spacer lub spotkać się z przyjaciółmi. Dom to nie muzeum i już.

Jest mnóstwo rzeczy, które chciałabym jeszcze zrobić w ciągu doby, no ale nic nie poradzę, że jest ona taka krótka….

A wy?

Planujecie swoje działania?

Używacie kalendarzy?

Elektronicznych czy klasycznych?

Dajecie radę zmieścić się w 24 godzinach czy też może czas ucieka wam między palcami?

Piszcie. Jestem bardzo ciekawa.

Dobrego dnia- z czasem na przyjemności, odpoczynek i zabawę..

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD

Fot.: Pavlofox

4
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x